Zdecydowałem się wrócić do harcerstwa po kilkunastu miesiącach, ponieważ potrzebowałem harcerskiego związku z jego członkami. Chciałem poczuć się jak prawdziwy harcerz uczestnicząc w tym obozie. Głównym powodem mojego powrotu była chęć zrobienia czegoś innego i aby się "rozerwać". Mam na myśli tu między innymi ten obóz jak i inne imprezy na których żyje się zupełnie inaczej niż w normalnym naszym mieszczańskim życiu, z dala od hałasu i smogu dymów. Chciałem wybrać się tam, gdzie będzie przyroda, cisza przerywana śpiewem ptaków. I grupa ludzi, która podobnie jak ja, chce spędzać nietypowo wolny czas. Aby mieszkać na leśnej polanie, trzeba się sporo napracować, mianowicie trzeba rozbić namioty, wymyślać i zrobić kształt i rodzaj bramy oraz urządzenia obozowe takie jak: maszt, pepoż, totemy, manażnik. Warte poświęcenia uwagi jest też zdobywanie o obrzędowość, która jest bardzo wciągająca i ciekawa, ponieważ dowiadujemy się o obyczajach obrzędach, przepowiedniach oraz mitach i kulturze, które mogą nas wiele nauczyć. Kolejną ciekawą rozrywką, która mi się podoba to są różne gry, podchody i zabawy w lesie, które nie tylko ciekawie zajmują czas ale uczą także sprytu, zwinności i przebiegłości. Poznaje się w ten sposób przyrodę: drzewa, krzewy, najrozmaitsze zwierzęta i ptaki. Kształtuje to odpowiednie i poprawne podejście do fauny i flory po przez obcowanie z nią . Pokrewną z tą poprzednią myślą są podchody, w których wykorzystuje się nabyte umiejętności w grach terenowych. Moim zdaniem harcerstwo bardzo dobrze przygotowuje osobę do dorosłego życia. Jest takim drogowskazem jak należy postępować. Harcerstwo uczy zaradności, odporności logicznego myślenia i oceny sytuacji w różnych warunkach oraz walki ze samym sobą. Przydatną umiejętnością jest posługiwanie się i obycie z mapami, busolami, obliczanie azymutów, określanie kierunków świata we dnie i w nocy. Takim magnesem aby mnie przyciągnąć było nauczenie się ratować życie innego człowieka, bez względu na okoliczności. Moim zdaniem obowiązkiem każdego harcerza i osoby ubiegającej się o to "wyróżnienie" jest zdobywanie poszczególnych stopni trudności np.: stopnie młodszo i starszo harcerskie oraz sprawności o które chce się ubiegać. Stopień SH chciałbym zdobyć aby mieć poczucie, że coś się zrobiło, że nie było się tak od tak sobie, tylko dążyło do jakiegoś celu. Najpierw jest krzyż i ochotnik sprawności młodszego harcerza a następnie SH. Sprawą bardzo ciekawą jest więź, która łączy harcerzy. Nie jest ważne czy jest się zuchem czy harcerzem. To spoino łączy nas bez względu na jakieś poglądy czy wiarę. Nawet jeżeli osoba chwilowo nie będzie uczestniczyć w obrzędach, zbiórkach i wyjazdach, to jak będzie chciała przyjść to przyjmą go z otwartymi rękami.

 

Z Poważaniem dh. Piotr Wąszewski